poniedziałek, 15 czerwca 2015

`GÓRY PRZEDE WSZYSTKIM`

Na dziś przygotowałam podróżniczy, ale i bardzo osobisty dla mnie wpis. Będzie on dotyczył głównie Korony Ziemi, ale i samych gór. 
Wspinaczka (może JESZCZE nie wysokogórska) górska od najmłodszych lat jest na stałe wpisana do mojego życia. Kiedy miałam 3 lata po raz pierwszy pojechałam na górskie wakacje z rodzicami i to była dla mnie nie lada atrakcja. Nie było muzeów, wystaw, więc czegoś, co na wczasach mogłoby znudzić takie dziecko jakim byłam ;) Ale w górach miałam pewne `pole do popisu`, więc mogłam ścigać się z rodzicami po szczytach i pokazać, że mimo iż jestem jeszcze mała, chodzenie po górach mam we krwi :D Kiedy moja młodsza siostra na tyle dorosła, że też pojechała z nami, miałam kolejną rywalkę. Dziarsko chodziłam po górach, zdobywałam kolejne szczyty, ale robiłam coś, czego takie młode osoby mogą nie do końca rozumieć. Możliwe, że ja też nie rozumiałam? Ale miałam swoją własną definicję tego. Ponieważ w górach rozkoszowałam się nie tylko widokami (co i tak robiłam bardzo obficie), ale też w pewnym sensie czułam się... wolna. I może kiedyś to miało dla mnie inne znaczenie, to teraz, kiedy jestem już duużo starsza, nadal czuję do gór to samo. Kiedy siadałam na kamieniu, to nie po to, aby odpocząć , bo nie byłam zmęczona..., tylko po to, aby móc `przyjrzeć się górom`. Zawsze jeździłam z rodziną w Tatry i do dziś właśnie tam najchętniej wracam. 
Pamiętam bardzo dobrze, że tylko jedna rzecz w górach budziła we mnie strach. Nie były to wielkie wysokości ani obawy przed wysiłkiem a... niedźwiedzie :) Każdy znak z napisem: `Uwaga! NIEDŹWIEDZIE NA SZLAKU`, ustawiany przed wejściem na szlak właśnie, budził we mnie obawy i lęk. Idąc przy lesie obsesyjnie nasłuchiwałam wszelkim ryków, co mogłoby być potencjalnym niedźwiedziem :) To się zmieniło, kiedy poszłam z rodzicami do muzeum górskiego niedaleko wejścia na szlak. Był tam pewien mężczyzna przy informacji, i wydało mi się, że on może udzielić mi odpowiedzi na pytanie. Popri\osiłam więc mamę, aby zapytała: `Ile niedźwiedzi żyje w Tatrach?`. Na co mężczyzna odpowiedział: `Aktualnie mamy ich 18`. Pomyślałam sobie `Co?! To bardzo mało, a więc mam niewielkie szanse na spotkanie jakiegoś...`. Od tamtego momentu przemierzam góry bez żadnych lęków i cieszę się każdą chwilą tam spędzoną, bo wtedy myślę sobie: `Dla takich chwil ja właśnie żyję...`.

www.fotografwarszawa.com.pl

Ale teraz przejdę już do Korony Ziemi. Jak pewnie wiecie, są to wszystkie najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów. Tak naprawdę osoby chcące zdobyć Koronę, mogą dokonać tego na dwa `sposoby` - łatwiejszy i trudniejszy. Te opcje różnią się dwoma kontynentami - Europą i Australią z Oceanią. W Europie wyższym szczytem od Mount Blanc jest Elbrus, który nie zawsze jest zaliczany do Korony, ze względu na położenie w Rosji, która leży jeszcze w Azji, jednak ten szczyt jest mimo wszystko położony na terenie Europy... Biorąc pod uwagę Australię z Oceanią najczęściej za najwyższy szczyt uznawana jest Góra Kościuszki - uważana za łatwą i niską górę. Natomiast w Indonezji wznosi się o wiele wyższy i trudniejszy szczyt - Puncak Jaya. 
Jak łatwo się domyślić, zdobycie Korony Ziemi jest moim największym marzeniem :)

fot. 7szczytow.pl

Mount Blanc

Podróż po najwyższych szczytach zacznę w Europie. Nazwa po włosku (Monte Bianco) oznacza ,,Białą Górę". Góra jest zaliczana do Korony Europy i nazywana Dachem Europy. Jest uznawany za szczyt trudniejszy technicznie (choć niższy) od góry Elbrus.

Wysokość - 4810 m n.p.m.
Pasmo górskie - Alpy
Państwo - Francja (przy granicy z Włochami)
Pierwsze wejście - Michel Paccard i Jacques Balmat (1786r.)
Pierwsze polskie wejście - Antoni Malczewski (1818r.)


www.stemme-powergliders.ch
Elbrus

Przez wielu uważany za najwyższy szczyt Europy. Prawdopodobnie nazwa pochodzi z języka perskiego i oznacza ,,Błyszczący". Jest też inna opcja ;) Szczyt może mieć też różne określenie w językach narodowości mieszkających w pobliżu góry, ale w języku karaczajsko-bałkarskim brzmi ,,Mingi Tau" - Wieczna Góra, a kabardyjskim - ,,Oszchamacho" - Górę Szczęścia. 
Do tego Elbrus jest ukochany przez narciarzy - co roku śmiałkowie decydują się na zjazdy po ośnieżonym szczycie.

Wysokość - 5642 m. n.p.m.
Pasmo górskie - Kaukaz
Państwo - Rosja
Pierwsze wejście - Killar Chaszirow (1829r.)
Pierwsze polskie wejście - Jerzy Rudnicki (1956r.)


en.wikipedia.org

Kilimandżaro - Biały Dach Czarnego Lądu

Do tej góry jestem bardzo emocjonalnie przywiązana, odkąd zdobył ją mój wujek. Tym samym pokazał mi on, że takie marzenia nie są do zrealizowania wyłącznie przez mega-doświadczonych alpinistów, a nawet himalaistów, a wręcz przeciwnie. Uważam, że kiedy ktoś podąża za pasją, to nic nie jest w stanie go powstrzymać i zniechęcić, a wszelkie trudności umacniają w nim postanowienie i marzenia. Dlatego Kilimandżaro jest taką ,,moją" górą :)
A przechodząc bardziej do teorii... Kilimandżaro jest jednym z największych samotnych masywów górskich, i to też jest w tej górze piękne... Wydaje się, jakby uciekła od innych gór i sama zadomowiła się gdzieś na sawannie, w otoczeniu dzikich zwierząt. Dlatego tak uwielbiam zdjęcia Kilimandżaro z ich udziałem :)

Góra ma 3 szczyty, będące pozostałościami po 3 wulkanach. Najwyżej położonym szczytem jest oczywiście Kibo (5895m n.p.m.). Pozostałe to:

- Mawenzi (5150m n.p.m.),
- Shira (3940m n.p.m.).

Wysokość - 5895m n.p.m.
Pasmo górskie - Pasmo górskie Kilimandżaro
Państwo - Tanzania
Pierwsze wejście - Hans Meyer, Ludwig Purtscheller (1889r.)
Pierwsze polskie wejście - Antoni Jakubski (1910r.)


www.dailymail.com.uk

McKinley

Mount McKinley zawdzięcza swoją nazwę byłemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych - Williamowi McKinleyowi. Szczyt pokryty jest wiecznym śniegiem i lodowcami, z czego największy z nich - Muldrow - ma długość ok. 50km. Indiańska nazwa góry to Denali, stąd nazwa parku narodowego, na którego terenie znajduje się McKinley - Park Narodowy Denali.

Wysokość - 6194m n.p.m.
Pasmo górskie - Alaska (najwyższa część Kordylierów)
Państwo - USA
Pierwsze wejście - Harry Karstens, Hudson Stuck, Robert Tatum, Walter Harper (1913r.)
Pierwsze polskie wejście - Marek Głogoczowski (1970r.)


www.earthrandom.com

Aconcagua

Najwyższy szczyt Ameryki Południowej, położony w prowincji Mendoza. W języku keczua brzmi - Acconcahuac - i tłumaczone jest jako ,,Kamienny Strażnik" (swoją drogą strasznie podoba mi się ta nazwa :) ). Na szczyt prowadzi wiele szlaków i dróg. Jedną z uważanych za najniebezpieczniejszą jest droga słoweńska. Ale i Polacy odcisnęli swoje piętno na Aconcagui. W 1934 roku pierwsza polska andyjska wyprawa wytyczyła drogę od wschodniej strony przez jeden z lodowców znajdujących się na Kamiennym Strażniku. Lodowiec został nazwany Lodowcem Polaków (hisz. Glaciar de los Polacos).

Wysokość - 6960m n.p.m.
Pasmo górskie - Andy
Państwo - Argentyna
Pierwsze wejście - Matthias Zurbriggen (1897r.)
Pierwsze polskie wejście - Stefan Daszyński, Stefan Osiecki, Wiktor Ostrowski, Konstanty Narkiewicz - Jodko (1934r.)


en.wikipedia.org

Masyw Vinsona

Najwyższa góra na Antarktydzie. Nazwana na cześć amerykańskiego polityka - Carla Vinsona - , który finansował wiele projektów badawczych na Antarktydzie. Położona jest w dość niedostępnym miejscu w Zachodniej Antarktydzie - na Ziemi Ellswortha. Jest uznawany za najzimniejszy szczyt planety, czemu trudno zaprzeczać. Od bieguna południowego dzieli go ok. 1200km. Ze wszystkich stron otacza go lądolód. Co w tej górze tak intryguje? Niedostępność? Możliwe, ponieważ Masyw Vinsona był ostatnim szczytem z Korony Ziemi, który został odkryty i zdobyty (pierwszy raz w 1966r.!). 

Wysokość - 4892m n.p.m.
Pasmo górskie - Góry Ellswortha, Sentinel
Terytorium - Antarktyka
Pierwsze wejście - Nicholas Clinch (1966r.)
Pierwsze polskie wejście - Mariola Popińska (1995r.)

www.youtube.com

Góra Kościuszki

Najniższy szczyt Korony Ziemi - liczy jedynie 2228m n.p.m., czyli mniej niż Rysy. W ogólnej klasyfikacji najwyższych gór Australii i Oceanii zajmuje dopiero 11. miejsce, lecz na Kontynencie Aborygenów faktycznie jest najwyższy. Góra znajduje się w stanie Nowa Południowa Walia. Muszę przyznać, że była to ,,moja góra dzieciństwa", odkąd przeczytałam książkę ,,Tomek w Krainie Kangurów" Alfreda Szklarskiego, która opisywała przygody na tym kontynencie i m.in. wejście na Mount Kozyjuszko. 

Wysokość - 2228m n.p.m.
Pasmo górskie - Góry Śnieżne
Państwo - Australia
Pierwsze wejście - Paweł Edmund Strzelecki (1840r.)
Pierwsze polskie wejście - Paweł Edmund Strzelecki (1840r.)


www.mountain-forecast.com

Piramida Carstensza

Najwyższy szczyt, jeśli weźmiemy pod uwagę Australię wraz z Oceanią. Jego inne nazwy to m.in. Nemangkawi i Gunung Sukarno, oraz najczęściej używana - Puncak Jaya. Góra ta jest najwyższą na świecie... leżącą na wyspie :) Dla mnie, jest niezwykle majestatyczna i ma w sobie coś przyciągającego, ale pewnie na mniejszą skalę, niż kolejny szczyt, jaki opiszę ;)

Wysokość - 4884m n.p.m.
Pasmo górskie - Góry Śnieżne
Państwo - Indonezja
Pierwsze wejście - Heinrich Harrer, Bert Huizinga, Russel Kippax, Philip Temple (1962r.)
Pierwsze polskie wejście - Jerzy Kostrzewa (1999r.)


trek-papua.com

MOUNT EVEREST

Listę najwyższych gór świata kończy oczywiście niesamowity Mount Everest! 

,,Zdobycie góry stanowi marzenie każdego wspinacza. W drodze do Korony Himalajów czy Korony Ziemi jest jednym z koniecznych etapów. W Koronie Ziemi wspinaczka na Everest jest wyzwaniem największym, najmniej przewidywalnym, najbardziej niebezpiecznym, najbardziej pociągającym…" - pisze o Evereście Bartłomiej Wróblewski na swojej stronie - 7szczytow.pl.

Trudno się z tym nie zgodzić. Bo mimo, iż Everest nie jest przecież ani najpiękniejszy, ani nawet najniebezpieczniejszy, to mimo wszystko przyciąga ludzi bardziej niż najsilniejszy magnes. Nie będę przecież oryginalna, kiedy powiem, że ten szczyt ma w sobie niezwykłą moc, a kto raz zauroczy się ta górą, prawdopodobnie nie uwolni się od chęci zdobycia jej, albo chociaż będzie to jego skryte marzenie. Ta hipotezę potwierdzają słowa Leszka Cichego, który - dokonując pierwszego zimowego wejścia - na szczycie Everestu powiedział: ,,Gdyby to nie był Everest, to  byśmy chyba nie weszli!". Widać po tym, jak ważne jest dla niektórych zdobycie właśnie EVERESTU. Czasem woli się  być kolejną, nie wpisaną na kartę wyczynów, osobą, która wejdzie na Czomolungmę, niż osiągnąć jakiś rekord himalaistyczny. Bo bycie ,,pierwszym" tu nic nie znaczy, to Everest jest ,,najwyższy".
Olga Morawska pisała w swojej książce: ,,Nepal ma niezwykłą, przyciągającą moc. Kto raz podda się jej działaniu, pozostanie pod jej wpływem przez całe życie". Myślę, że te piękne słowa można spokojnie przypisać też Górze Gór. 

Trochę teorii. Nazwa pochodzi od nazwiska George`a Everesta - walijskiego kartografa i geodety. W językach miejscowej ludności góra nazywana jest Czomolungmą, Qomolangmą lub Sagarmathą. 

Wysokość - 8848m n.p.m.
Pasmo górskie - Himalaje
Państwo - na granicy między Chinami a Nepalem
Pierwsze wejście - Edmund Hillary, Tenzing Norgay (29 maja 1953r.)
Pierwsze polskie wejście - Wanda Rutkiewicz (16 października 1978r.)

www.hdwallpaperscool.com

Niedługo planuję stworzyć kolejny wpis o górach, nie tylko Koronie Ziemi, także jeśli ten wpis się Wam spodobał i ciekawi Was ta tematyka, to zaglądajcie na bloga ;)


PS: Hasło posta ,,GÓRY PRZEDE WSZYSTKIM" jest jednocześnie tytułem książki Martyny Wojciechowskiej (I moim motto ;) ).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz