wtorek, 24 lutego 2015

,,Wyspa na prerii"

Hej!

Tak jak obiecywałam, w środku tygodnia będą pojawiać się posty nie związane z żadnym miejscem czy państwem, ale z innymi rzeczami podróżniczymi, najczęściej książkami ;)

Dziś chciałabym Wam przedstawić książkę Wojciecha Cejrowskiego pt. ,,Wyspa na prerii".

Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii - było dziko i egzotycznie. Ta jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie. ~ fragment książki...

Szczerze powiedziawszy, to pierwsza książka WC jaką przeczytałam i bardzo tego żałuję, bo już od pierwszych stron można by powiedzieć, że pokochałam tę książkę. Wielokrotnie powtarzam sobie przy oglądaniu ,,Boso przez świat", że p.Cejrowski ma talent do ciekawego opowiadania o świecie. Tę zdolność umie oczywiście przenieść do swoich książek, przez co czyta się je jednym tchem. Książka jest niezwykle humorystyczna i ciekawa.
Akcja książki toczy się na południu Stanów Zjednoczonych, w Arizonie. Autor opisuje w niej swój pobyt na prerii w swoim domku, który najpierw dostał, potem wygrał w karty, a ostatecznie kupił ;) Jeśli ciekawi Was jak to możliwe, koniecznie zajrzyjcie do ,,Wyspy na prerii". 



Aha, i najważniejsze! ,,We don`t dial 911"


fot. miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

niedziela, 22 lutego 2015

Rio de Janeiro! MEGACITY

Hej!
Jako pierwszy powstał wpis o Rio de Janeiro, mieście, które od kilku tygodni ,,prześladuje" mnie. A to dlatego, że wiele książek, które czytałam zawierały informację o tym mieście, oglądałam też filmy przyrodniczo-dokumentalne o Brazylii i jakoś zawsze moje myśli zwracały uwagę na ,,Rzekę Styczniową" (bo to oznacza właśnie nazwa ,,Rio de Janeiro").
Dodatkowo planuję robić posty typu ,,MEGACITY", megamiasta. Będą dotyczyły wielkich metropolii z całego świata tj. Nowy Jork, Londyn itp. Rio jest pierwsze!

fot. travelin.pl

Mimo, iż Rio przyciąga głownie młodych ludzi pragnących zabawić się na Copacabanie, nie znaczy to, że miasto jest jedynie ,,kurortem wakacyjnym". Miasto liczy wiele zabytków min. wiele klasztorów.


Najbardziej charakterystycznym punktem, a zarazem symbolem Rio de Janeiro jest Posąg Chrystusa Odkupiciela na wzgórzu Corcovado! Posąg był w całości wykonany we Francji i był prezentem dla Brazylii w rocznicę odzyskania niepodległości. W 2007 roku Chrystus z Rio został uznany jednym z 7 nowych cudów świata! Jego rozłożone ręce ,,otulają" całe miasto.

fot. www.abavbahia.com.br

Kolejnym ze słynnych symboli Rio jest Głowa Cukru (por.Pão de Açúcar). Jest to wzgórze nad Zatoką Guanabara nad Oceanem Atlantyckim.Wznosi się na wys. 396m n.p.m i plusem jest to, że można na nią wjechać kolejką!



fot. BIBLIOTECADEINVESTIGACIONES.wordpress.coM


Brazylia jest też krajem piłki nożnej, w nią gra tu prawie każdy. Fani tego sportu na pewno nie będą nudzić się w Rio de Janeiro. Mieści się tu bowiem jeden z największych stadionów na świecie - Maracanã. 
Obiekt stał się tak popularny, że został mianowany stadionem narodowym, a nawet nowo odkryta papuga została nazwana arą maracanã. Obecnie stadion nadal jest wykorzystywany do rozgrywek sportowych, lecz jest to już zabytek.


fot. wikipedia.pl
Chyba najbardziej przyciągającym okresem na przyjazd do Rio dla większości jest okres karnawału! Jest to czas wielu pokazów i niekończącej się zabawy. A więc poznajcie parę ciekawostek na temat tego magicznego czasu dla Rio.

Karnawał w Rio de Janeiro zaczyna się zawsze w niedzielę, a kończy w Tłusty Czwartek lub Margi Gras.

Tradycja obchodów karnawałowych sięga aż 1823 roku!
Występ na sambodromie jest niezwykle drogi! Dla każdej ze szkół samby to wydatek ok. 2-3 mln dolarów! Dlatego na występ mogą sobie pozwolić tylko najlepsze szkoły z całego kraju. Łącznie jest ich ponad 200!
Słowo karnawał oznacza w j. portugalskim ,,4-dniowe świętowanie".
Po zachodzie słońca podczas karnawału w Rio na ulicach miasta słychać już tylko głośną muzykę i krzyki ludzi, widać ogromną paradę i kolorowe stroje tancerek. Karnawał w Rio to idealne miejsce dla spragnionych hucznej zabawy!










polskatimes.pl/bankomania.pkobp.pl/www.tvp.info







Więcej wpisów, więcej podróży...

Hej!

Wiem, że na moim blogu już od bardzo dawna nie pojawiały się wpisy i jest mi trochę głupio, że tak porzuciłam ,,Duży świat, Mała ja"... Dlatego postanowiłam to zmienić. I to już na dobre!

Wyspa Spinalonga, wybrzeże Krety, lipiec 2014r., archiwum prywatne

Od teraz możecie się spodziewać dłuższych wpisów, które będą się pojawiać na blogu regularnie co tydzień lub częściej (zazwyczaj w weekendy), a dodatkowo w środku tygodnia będę pisać też krótsze wpisy, oczywiście też związane z podróżami, np. recenzję jakiejś podróżniczej książki ;)
Już niedługo możecie się spodziewać szczegółowych relacji z moich najnowszych podróży. Jeśli chcecie wiedzieć więcej, zaglądajcie na bloga :D

autismsocietyoaklandcounty.org

Już jutro możecie zajrzeć na bloga, ponieważ pojawi się tu mała niespodzianka ;)
A teraz trzymajcie się ciepło!